• Poniedziałek 2021-04-19, Dzień powszedni
    J 6,22-29
    Nazajutrz, po rozmnożeniu chlebów, tłum stojący po drugiej stronie jeziora spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi...

lukaszObchodząc święto św. Łukasza Ewangelisty, wspominając jego życie, obchodzimy święto Pracowników Służby Zdrowia. Przy tej okazji przypomnijmy świętego, lekarza i uczonego, który stał się ich patronem. O tym, że był lekarzem, możemy przeczytać m.in. w Liście św. Pawła Apostoł do Kolosan: „Pozdrawia was Łukasz, umiłowany lekarz” (Kol 4, 14)
Święty Łukasz pochodził z Syrii, nie wiemy dokładnie, w którym roku się urodził. Był poganinem, a wyznawcą Chrystusa stał się ok. 40 r., czyli 7 lat po Jego śmierci. Zgodnie z tym, co podaje św. Paweł, Łukasz nie należał do 72 uczniów Jezusa, mimo iż takie informacje zamieścił w swoich pismach Epifaniusz. Łukasza nie należy także mylić z uczniem, którego Jezus spotkał w drodze do Emaus w dniu zmartwychwstania, choć takiego zdania byli św. Grzegorz Wielki i Teofilakt. Ok. roku 50 związał swoje losy ze św. Pawłem. Przystąpił do niego jako uczeń, pomocnik, przyjaciel, ale też właśnie jako lekarz, tak przydatny podczas drogi. Wiadomo, że nie przez cały czas towarzyszył św. Pawłowi w podróżach apostolskich, jednak kiedy przyłączył się do niego w roku 58, podczas III podróży, pozostał przy nim do końca jego życia. Ta decyzja miała ogromne konsekwencje zarówno dla św. Pawła, samego Łukasza, jak i dla przyszłych pokoleń chrześcijan.
Paweł zyskał w Łukaszu najwierniejszego przyjaciela, który – ofiarując mu swe oddanie, rzeczywiście się poświęcił. Nie tylko towarzyszył mu w drodze głoszenia Słowa – do Jerozolimy i Rzymu, lecz także wraz z nim poddał się karze więzienia i przebywał w nim przez 2 lata. Był to niezmiernie ważny okres w życiu Łukasza. Jako jedyny trwał przy swoim nauczycielu i zyskał niepowtarzalną szansę zgłębienia faktów z ziemskiego życia Jezusa, dzięki relacjom osób, które Go znały, a z którymi on mógł rozmawiać. Czas, jaki otrzymał, spotkania z naocznymi świadkami, wielkie umiejętności, wykształcenie i ogromny talent – to wszystko sprawiło, że ze wspaniale wykształconego, umiejętnie posługującego się piękną greką, obeznanego w literaturze poganina, stał się natchnionym ewangelistą, badaczem, wiernym słuchaczem i przekazicielem Bożego Słowa. Słuchał tych, którzy widzieli, doświadczyli spotkania z Chrystusem, mieli szczęście słyszeć Jego nauki. Wykorzystując swoje zdolności, spisał te wydarzenia, dzięki czemu powstała Ewangelia i Dzieje Apostolskie.


Chociaż prawdopodobnie Łukasz wzorował się na wcześniej powstałych Ewangeliach św. Marka i św. Mateusza, jednak w treści jego Ewangelii zwraca uwagę przywoływanie i rozbudowanie niektórych szczegółów z dzieciństwa Jezusa, czego nie znajdziemy u innych Ewangelistów. Jeśli zaś chodzi o Dzieje Apostolskie, św. Łukasz podjął temat Kościoła na ziemi. Czasy po wniebowstąpieniu Jezusa, czyli właśnie formowania się Kościoła, były jego czasami. Brał udział w tych działaniach krocząc ze św. Pawłem. Rzetelnie i wiernie relacjonował wydarzenia z czasów podróży apostolskich. Opisy te stanowiły dokumentację. Z tego, jak formował się Kościół chrześcijański od początku czasów, które ustanowił dla Kościoła Chrystus. Cokolwiek opisywał, robił to z wielką odpowiedzialnością i sumiennością.
Św. Łukasz prawdopodobnie był przy męczeńskiej śmierci św. Pawła (+67), we wzmiance z prologu do Ewangelii z II wieku przeczytamy, że Łukasz przeżył 84 lata, ale nie znamy miejsca jego śmierci. Niektóre źródła wspominają o śmierci męczeńskiej, jednak teoria ta jest mało prawdopodobna, pozostało raczej wspomnienie jego „śmierci pełnej Ducha Świętego”. Nie wiemy też, gdzie został pochowany. Jego relikwie były czczone w Efezie, Beocji, Wenecji i Padwie, Konstantynopolu, obecnie pokazywane są w kaplicy Bazyliki św. Justyny w Padwie. Pozornie niewiele z lekarskiej posługi św. Łukasza może wskazać drogę współczesnym lekarzom i pracownikom służb medycznych. Być, trwać, towarzyszyć, rozmawiać, a nade wszystko – słuchać. Tak jak on w więzieniu; cierpliwie, ofiarując czas i spokój, a więc to, o co najtrudniej. W dalszej kolejności dopiero fachowość i umiejętności. Dzięki pokornej cierpliwości Łukasz zyskał wiedzę o każdym z tych ludzi, z którymi rozmawiał. Dzięki jego pokorze otwierały się ludzkie serca, burzyły się mury, cudze doświadczenia stawały się własnymi. Podczas patronalnego Święta Służby Zdrowia pomyślmy o św. Łukaszu Ewangeliście lekarzu, który spokojem i pokorą wsłuchiwał się w to, co ludzie noszą gdzieś głęboko, co ukrywają, a co być może jest ważniejsze od tego, co widać na pierwszy rzut oka.
Źródło: Agnieszka Chadzińska, https://www.niedziela.pl/